Wycieczkę zaczęliśmy od zwiedzenia zespołu dworsko-parkowego w Baranowie.

Zespół dworsko-parkowy z rozległym podwórzem gospodarczym, usytuowany we
wsi Baranowo, przy drodze Mrągowo-Mikołajki, 14 km na wschód od
Mrągowa.
Dwór położony na wzniesieniu, oddzielony od drogi obszarem parku.
Został wzniesiony w pierwszej połowie XIX wieku.
Jest to jeden z najpiękniejszych przykładów architektury
klasycystycznej wśród zachowanych dworów dawnych Prus Wschodnich. Od
1996 r. rozpoczęto gruntowny remont dworu i całego założenia.
Niestety pomieszczenia gospodarcze zastaliśmy częściowo zrujnowane.
ŁUKNAJNO.
Niewielki majątek ziemski na przesmyku pomiędzy jeziorem Śniardwy, a Łuknajno.
Dwór pochodzi z 1 połowy XIX wieku, obecnie w rękach prywatnych.
Obecnie hotel.
KALISZKI.
Dwór w Kaliszkach to prawdziwy szczęściarz. W 1945 roku nie spalili go
Rosjanie. Przetrwał czasy, kiedy rządził nim PGR. Za demokracji znalazł
mądrych właścicieli, którzy przywrócili mu przedwojenny blask.

Dworek w Kaliszkach (niem. Kallishchken) pochodzi z 1830 roku. Po wojnie
wpadł w ręce PGRu. odremontowany przez prywatnego właściciela w latach
2005-2008 pod nadzorem konserwatora zabytków. Obecnie hotel.
Do dworu przylega piękny park. Najcenniejszymi okazami są dwa 300-letnie dęby oraz stary modrzew.
UBLICK.
Krzysztof von Zedwitz wywodził się z niemieckiej szlachty. Ród Zedwitzów przybył do Prus Krzyżackich wkrótce po wojnie trzynastoletniej, podobnie jak jego następca w Ubliku i na starostwie w Ełku
Antoni von Lehwald.
Antoni wcześniej był kuchmistrzem książęcym, potem starostą jańsborskim
(piskim). Pierwsze dokumenty dotyczące rodziny Lehwaldów pochodzą z
1540 r. z rejonu Sztumu i odnoszą się do niejakiego Jana Lehwalda oraz Wawrzyńca z Pasłęka
,
ten ostatni działał równocześnie z Antonim. W 1749 r. sporządzono
tablicę genealogiczną Lehwaldów, na której ród wyprowadzono do Antoniego
von Lehwalda w Ubliku. Lehwaldowie wywodzili się ze starej szlachty
dolnołużyckiej i brandenburskiej (Lehwalde), potem byli też na Śląsku,
Pomorzu i Prusach (od 1458 r.). Toeppen wśród rodzin szlacheckich w starostwie ryńskim z roku 1622 wymienia rodzinę von Lehwaldów z Ublika.
Jeszcze podczas nadawania przywileju Krzysztof von Zedwitz
zobowiązany został do służby zbrojnej w „dwa konie”. W zasadzie prawo
lenne zwalniało z obowiązku służby wojskowej. Von Zedwitz w Ubliku
otrzymał obowiązek opłaty rekognicyjnej w wysokości l funta wosku oraz 5
pruskich denarów. Ponadto dobra te były zwolnione z wszelkich
uciążliwości.
Majątek Lehwaldów stanowiły osady: Ublik (18 łanowyFolwark. oraz 22 łany i 20 morgów lasu), Buwełno i Stoczki. Dobra te pozostały
jako lenno tej rodziny, aż do czasu, gdy ostatni właściciel lenna zmarł
bez spadkobiercy.
Rodzina Kullak przejęła Ublik około 1680 r. jako dzierżawę. Do
majątku należały: folwarki Buwełno, Janowen, Stotsken i leśniczówka
Oskarzin. W 1788 r. Goottiieb Daniel Kullak kupił posiadłość ze
wszystkimi folwarkami od państwa Pruskiego. Przypomina o tym zachowany
nagrobek.
Jego spadkobiercami w pierwszej linii byli: Leopold (1787-1829),
Anton Theodor (1816-1861), Friderich Wilhelm (1855-1908), Friderich
(1883-1948).
Leopold Kullak jako pierworodny nie objął spadku. Ożenił się z
zamożną kobietą i został oficerem pierwszego pułku dragonów w Tylży.
Franc Kullak jako najmłodszy wyjechał do Argentyny, z której powrócił z
majątkiem w 1903 r. (po 15 latach), osiedlił się w Kaliningradzie.
Fryderyk Wilhelm został spadkobiercą Ublika. Od tej pory nazywał siebie
Kullak-Ublik. Najpierw był on oficerem rezerwy w pułku huzarów w Gdańsku.
W wieku 25 lat przejął posiadłość swojej matki, która prowadziła ją
przez 20 lat po śmierci męża. W tym samym roku ożenił się z Elizą
Romeyke, dziedziczką i właścicielką posiadłości rycerskiej Pammer,
powiat Ełk.
Eliza władała kilkoma językami i miała wiele wpływów. Prowadziła
posiadłość i wszystko, co było związane z życiem gospodarczym. Fryderyk
Wilhelm poświęcił się polityce. Był posłem w pruskim landstagu oraz
deputowanym Rzeszy.

Po nabyciu Ublika ok. 1800 r. został wybudowany pałac.
Ublik stał się centrum towarzyskim Mazur. Położony w pobliżu Orzysza,
gdzie znajdował się plac ćwiczeń dla wojska, przyciągał wysokiej rangi
krajowych i zagranicznych gości. Korpus oficerski garnizonu rosyjskiego
po drugiej stronie granicy, brał udział w polowaniach z nagonką i w
polowaniach na koniach. Stałymi gośćmi byli również: rosyjski gubernator
z Łomży oraz generał w Królewcu Kolmar baron von der Golt.
Fryderyk Wilhelm zmarł w 1908 r. nie pozostawiwszy testamentu.
Majątek Ublik przeszedł we wspólne posiadanie jego żony, syna Fryderyka i
córki Anity.
Fryderyk, dotychczas oficer ułanów w Insterburgu, przejął prowadzenie
posiadłości. Posiadłość obejmowała wtedy 6000 morgów (połowę stanowiły lasy).
Po wybuchu wojny w 1914 r. 48 należących do posiadłości zabudowań
zostało spalone przez Rosjan. Fryderyk prowadził w tym dniu objazd
zwiadowczy i z odległości musiał obserwować przez lornetkę, jak dom i
dwór stoją w płomieniach. Następnie Fryderyk sprzedał zniszczony
majątek.